Kinesiotaping – czy to działa?

 

Za nami Piękne widowisko – Mistrzostwa Europy w Lekkiej atletyce.

 

To co robili Polacy i lekkoatleci z innych państw, jak przesuwali granice swoich możliwości to SZOK. Zostaje mi tylko podziwiać ich i bić brawo. SZACUNEK mają u mnie do końca życia, za wyrzeczenia, upartość, cierpliwość, walkę nie tylko z samym sobą czy przeciwnikami ale również z kontuzjami!!!

W trakcie trwania zawodów, np.: bieg na 800m, konkurs rzutu młotem oraz podczas startu innych dyscyplin, w których uczestniczyli również Polacy, można było zaobserwować jak wielu zawodników ma na sobie naklejony Kinesiotaping.
– Nasz „Złoty Profesor” Adam Kszczot (bieg na 800m) miał aplikację na mięśniu trójgłowym łydki.
– Podczas maratonu jedna z zawodniczek biegła z „zaklejoną dwójką” (dwugłowy uda).
– Drużyny biegaczy podczas sztafety 4x100m i 4x400m, u nich też można było zauważyć plastry.
– Aplikację w okolicy stawu kolanowego miała również jedna z zawodniczek podczas rzutu młotem.

Często dostaje pytanie podczas zakładanie tych „tejpów”: Czy to mi pomoże? Co to jest? A co one mają w sobie, czy mają jakiś środek przeciwbólowy? Czy one są rozgrzewające?

Już śpieszę się wytłumaczyć.…

 

Metoda ta powstała w latach 80. ubiegłego wieku przez Japończyka Dr Kenzo Kase. „Tejp” czyli kawałek materiału, który poddaje się na rozciąganie, pokryty jest z jednej strony klejem odpornym na działanie wody – ale do czasu. Dostępny jest w różnych kolorach i wzorach z domieszkami różnych elastycznych materiałów. Plaster ten rozciąga się na długość, a parametry ma zbliżone do naszej skóry (grubość i ciężar). Aplikacja bardzo często nie powoduje ograniczenia ruchu. Jego zadaniem jest wspomaganie ruchu (dając przy okazji efekt przeciwbólowy), stabilizację stawu lub pomoc w odprowadzeniu limfy lub redukcji krwiaków.

Z „tejpami” można normalnie funkcjonować, choć na początku czuje się lekki dyskomfort to po czasie już go nie czujemy na sobie.

Tak jak napisałem wcześniej, kinesiotaping jest wodoodporny- ale do czasu. Cytując klasyka „…nic nie trwa wiecznie…”. Dlaczego zatem klej ten na niektórych partiach naszego ciała wytrzymuje 2 dni a na niektórych 10-14 dni? W zależności jak często jest on narażony na działanie wody (aplikacje na rękach i nadgarstkach), jak dużo się pocimy, jak często podczas ruchu jest pod podrażniany przez ubranie. Im częściej jest on wystawiany na działanie tych bodźców, tym krótsza jego żywotność.

Czy Kinesiotaping działa?

Badania nad tym tematem ciągle trwają, ale można powiedzieć że tak, działają- choć nie zawsze jakoś bardzo znacząco. Czy to PLACEBO? Bardzo możliwe że po części tak. Kontrowersje dotyczące stosowania tej metody pojawiają się również w serwisach popularnonaukowych.

W 2009 roku przeprowadzone były badania m.in. wyskoku dosiężnego u pływaków bez i po aplikacji kinesiology taping. Zawodnicy Ci wykonywali 3 skoki dosiężne bez aplikacji taśm oraz po 30 minutowej przewie już z aplikacją na obu mięśniach trójgłowych łydki. Jego wyniki pokazują że zawodnicy po aplikacji taśm Kinesiology Taping wykonują średnio o 3 cm większe skoki niż bez aplikacji.

 

Na pewno znajdą się zwolennicy jak i przeciwnicy tej metody. Ja sam stosuję u siebie i swoich pacjentów. Czy to placebo czy faktyczne działanie „tejpa”? Ciężko jest mi jednoznacznie powiedzieć. Ważne że każdy jest zadowolony z terapii i może dalej funkcjonować.